|
|
Wskazówki i ćwiczenia dla wokalistów |
 |
Przez trudy do gwiazdŻeby być idolem, trzeba mieć
to "coś" , na co czeka jury, co zachwyci tłumy. To
"coś" albo w nas jest, albo nie. Osobowości i
oryginalności nie da się nabyć ani wyszkolić. Braki w
tej mierze można nadrobić doskonałym warsztatem, czyli
ciężkimi ćwiczeniami naszego ciała i umysłu. Każdy
- z większym lub mniejszym efektem - może szkolić
technikę śpiewu i elementy nierozerwalnie z tym związane:
właściwy oddech, emisję głosu, dykcję, interpretację.
|
| Jak
oddychać...
Podstawą śpiewania jest poprawne oddychanie,
zwane przeponowym. Wdech i wydech muszą się odbywać z wykorzystaniem nie
tylko płuc, ale przede wszystkim przepony, czyli mięśnia płaskiego
oddzielającego płuca od jamy brzusznej (umiejscowionego tuż pod żebrami).
Najpierw powietrze powinno trafiać w głąb płuc, do samej przepony,
rozszerzając najniższe partie żeber, a dopiero później - wypełnić klatkę
piersiową. Przepona pomaga kontrolować strumień powietrza wychodzący z
organizmu i trafiający na narządy odpowiedzialne za dźwięk.
Nawet zawodowcy, chcąc utrzymać formę,
poświęcają sporo czasu na ćwiczenia oddechu, które również rozluźniają i
odstresowują. Podglądając gwiazdy, zwróć uwagę, jak dyskretny jest oddech
prawdziwych artystów scenicznych - nawet gdy śpiewają długie i
skomplikowane frazy, na ich twarzach nie widać żadnego wysiłku. Dowodem na
używanie właśnie przepony jest to, że podczas nabierania powietrza wcale
nie unoszą ramion - jak zwykli śmiertelnicy, którzy oddychają tylko
płucami. Wielu gwiazdom w powiększaniu pojemności płuc pomaga unoszenie
rąk do góry lub inne ekspresyjne ruchy ciała. Bardzo trudno śpiewa się
siedząc, pozwalają sobie na to tylko niektórzy artyści, zwykle w ten
sposób prezentując ballady. Przepona w takiej pracuje znacznie gorzej, bo
ma mniejsze pole manewru. A poza tym - to chyba niezbyt
efektowne...
Jak osiągnąć doskonałość? Na początku musisz
sobie uświadomić własny oddech: ułóż się na plecach na twardej
powierzchni, jedną rękę połóż na mostku (mniej więcej pośrodku klatki
piersiowej), drugą na brzuchu powyżej pępka. Kiedy leżysz na plecach, twój
organizm oddycha prawidłowo - przeponowo, bardzo głęboko. Inaczej niż w
pozycji stojącej, gdy nieszkolony oddech jest płytki i wypełnia jedynie
górną partię płuc.
Kilkakrotnie powtórz wdech nosem i wydech
ustami. Zaobserwuj trzy fazy. 1 - powietrze wędruje w
głąb płuc (mamy wrażenie, że do brzucha), ręka unosi się wraz z
brzuchem. 2 - rozszerzają się dolne partie
żeber. 3 - powietrze wypełnia klatkę piersiową, nieco
unosząc ją do góry. Teraz na chwilę wstrzymaj oddech i powoli, bardzo
równomiernie, wypuść powietrze ustami. Zwróć uwagę, aby przy wydechu
powietrze uchodziło najpierw z dolnej części płuc (pomóż sobie ręką
spoczywającą na brzuchu, dociskając równomiernie przeponę). A teraz
ćwicz! |
|
ĆWICZENIA ODDECHOWE
Wszystkie ćwiczenia wykonujemy po
dziesięć razy, za każdym razem pamiętając o nieunoszeniu ramion. Po
każdej serii ćwiczeń chwila przerwy dla dotlenienia
organizmu.
1. W pozycji leżącej na plecach
(następnie w pozycji stojącej), dłoń na brzuchu, pełny bezszmerowy
wdech przez nos i usta (pamiętaj o trzech etapach). Długi, powolny
wydech na głosce “s” - proces kontroluje dociskająca brzuch ręka Nie
wydychaj powietrza do końca!
2. Wdech jak w ćwiczeniu powyższym.
Wydech w 2, 3, 4, 5 rytmicznych, gwałtownych dmuchnięciach z ręką na
brzuchu.
3. Na “raz” szybki trzyetapowy wdech
przez nos i usta, na 2, 3, 4, 5 równomierny wydech z dmuchaniem przy
stulonych ustach. W kolejnych ćwiczeniach przedłużaj wydech do
6, 7, 8, 10, 15 sekund. W wydychaniu udział biorą przede wszystkim
mięśnie brzucha i mięśnie rozszerzające żebra.
4. “Piesek”, czyli szybkie wdechy i
wydechy naśladujące zdyszanego pieska. Ćwiczenie należy wykonywać
bez przerwy przez około minutę, starając się o coraz głębsze, ale
tak samo szybkie wdechy i wydechy.
5. Na “raz” wyprostowane ręce unieś w
bok i do góry nad głowę - wdech. Na 2, 3, 4, 5, aż do dziesięciu
bardzo powoli opuszczaj ręce, równocześnie wydychając powietrze. Po
serii bezgłośnych ćwiczeń możesz dołączyć do wydechu artykulację
głoski “a”.
6. Potrzebny będzie arkusz papieru, np.
kartka z zeszytu. Znajdź śliską ścianę i przyciśnijmy do niej kartkę
ręką na wysokości twarzy. W momencie zabrania ręki kartka powinna
spaść na podłogę, ty musisz ją utrzymać na ścianie jedynie za pomocą
oddechu, ściślej - wydechu. Tak szybko musi następować wdech i tak
mocno wydech, aby kartka jak najdłużej nie spadła.
7. Zrób głęboki trzyetapowy wdech. Na
dwie sekundy zatrzymaj powietrze, po czym głośno policz do pięciu,
ponownie na dwie sekundy wstrzymaj wydech i znów głośno policz do
pięciu. Lekko wypuść pozostałe powietrze.
8. Policz wrony na jednym oddechu:
“Jedna wrona bez ogona, druga wrona bez ogona, trzecia wrona bez
ogona, ...piętnasta wrona bez ogona itd.”. Pamiętaj, aby nie
wykorzystywać oddechu do samego
końca. | |
| Głośno i wyraźnie... |
| Profesjonalista śpiewa i mówi wyraźnie, a podstawą wyraźnej
wymowy jest poprawna artykulacja wszystkich samogłosek.
Układ ust przy wymawianiu głoski “a” powinien
przypominać równy okrąg (jak byśmy chcieli ugryźć jabłko czy pokazać chore
gardło lekarzowi). Głoska “o” kształtem ust bardziej przypomina jajko. “U”
układa usta w charakterystyczny dziubek. Głoska “e” przypomina głoskę “a”,
usta są jednak nieco spłaszczone. “I” to wąski pasek, usta układają się w
nienaturalny uśmiech “od ucha do ucha”. “Y” nie wymaga od nas szczególnego
układu ust. “Ą” i “ę” są wyraźnie nosowe, dźwięk powstaje przy dużym
udziale nosa. Uwaga! Samogłoskę “ę” wymawia się z lekko zmniejszoną
nosowością, nieco krócej, a nawet bez rezonansu nosowego. Pełne brzmienie
nosowe “ę” jest rażące i podczas występów publicznych się go
unika.
Główne błędy, które można było
zaobserwować u bardzo wielu wokalistów, to: 1 -
niepoprawna artykulacja głoski “a” - spłaszczanie (usta układają się jak
przy wymowie głoski “e”); 2 - niedomawianie (“zjadanie”)
końcówek wyrazów, np. “jes” zamiast “jest”, “żar” zamiast “żart”,
tak; 3 - zbitki wyrazowe, np. “wiemamo” zamiast “wiem
mamo”, “naprawózek” zamiast “napraw wózek”; 4 -
naleciałości regionalne (jak śledzikowanie czy małopolskie upraszczanie
“czeba”, “czeciej”, “dżwi” zamiast “trzeba”, “trzeciej”,
“drzwi”).
Zanim rozpoczniesz ćwiczenia artykulacyjne,
rozgimnastykuj aparatu mowy. Wszystkie ćwiczenia wykonuj z przesadną
dokładnością, najlepiej przyglądaj się sobie w lusterku. |
|
GIMNASTYKA BUZI I JĘZYKA
1. Parsknięcie (naśladowanie konia) -
wykonuj je przy zamkniętych wargach i lekko zaciśniętych zębach. To
najlepszy rozluźniający aparat mowy przerywnik, więc parsknij sobie
po każdej serii ćwiczeń.
2. Kilka razy szeroko otwórz i zamknij
usta, układając je w pozycji poszczególnych samogłosek (najlepiej w
kolejności “a”, “o”, “u”, “e”, “i”, “y”. Na razie rób to
bezdźwięcznie. Pamiętaj o parsknięciu.
3. Lekko otwórz usta, dolną szczęką
zataczaj w poziomie jak najrówniejsze koła 10 razy w jedną i 10 w
drugą stronę (powinieneś wyglądać jak krową przeżuwająca
trawę).
4. Podobne okręgi tym razem zataczaj w
pionie.
5. Wysuwaj szczękę na przemian daleko
do przodu i do tyłu.
6. Zaciśnij zęby, układaj usta na
przemian w szeroki uśmiech i wąziutki dziubek.
7. Zaciśnij zęby, ustami stulonymi w
dziubek staraj się dotknąć na przemian ucha lewego i
prawego.
8. Zamknij usta. W przestrzeni między
wewnętrzną stroną warg i zębami zataczaj językiem okręgi kilka razy
w jedną stronę i kilka w drugą.
9. Otwórz usta. Zataczaj okręgi jak
najmocniej wysuniętym językiem, tym razem po zewnętrznej stronie
warg - kilka razy w jedną i drugą stronę.
10. Przy lekko rozchylonych ustach
bardzo szybko przeprowadzaj koniuszek języka z jednego kącika ust w
drugi. Ćwiczenie to można wykonywać również baaardzo powoli (jest
wtedy jeszcze trudniejsze).
ćwiczenia
głosowe
1. Naśladuj warkot silnika
motocyklowego na różnych wysokościach dźwięku. Najpierw używaj
jedynie warg, potem języka, na koniec warg i języka. Warto
parsknąć!
2. Kilkakrotnie jak najgłośniej
przeciągle cmoknij.
3. Kilka razy szeroko otwórz i zamknij
usta, układając je w pozycji poszczególnych samogłosek - “a”, “o”,
“u”, “e”, “i”, “y”, tym razem rób to głośno.
4. Głośno i wyraźnie wypowiadaj
połączenia: “abba, obbo, ubbu, ebbe, ibbi, ybby”; “assa, osso, ussu,
esse, issi, yssy”. Wybierz sobie różne spółgłoski i łącz je z
samogłoskami według powyższego wzoru. Każda głoska musi być
słyszalna!
5. W różnym tempie wypowiedz:
“da-ta-za-sa-dza-ca-na-ła”; “di-ti-zi-si dzi”;
“zia-sia-dzia-cia-nia”; “ga-ka-ha-cha”;
“gia-kia-hia-chia”.
6. W różnym tempie powiedz: “brim,
bram, bram, bram, brom”; “trim, tram, tram, tram, trom”; “krim,
kram, kram, kram, krom” itd. |
|
ĆWICZENIA NA DOBRĄ DYKCJĘ
Wszystkie wyrazy wymawiaj powoli i
bardzo wyraźnie. Patrz uważnie w lusterko i zwracaj szczególną uwagę
na symetrię ust. Kiedy opanujesz nawet najtrudniejsze ćwiczenia,
możesz sobie poćwiczyć ich interpretację: zdziw się, nakrzycz na
kogoś, wyznaj komuś miłość używając tylko tych zdań:
• Moja miła mamo. • Mam małą maskotkę.
• Nie marszcz czoła. • Zmiażdż dżdżownicę. • Pocztmistrz z Tczewa. •
Koszt poczt w Tczewie. • Z czeskich strzech szło Czechów trzech, gdy
nadszedł zmierzch, pierwszego w lesie zagryzł zwierz, bez śladu
drugi w gąszczach sczezł, a tylko trzeci z Czechów trzech osiągnął
marzeń kres. • Trzech Czechów szło ze Szczebrzeszyna do Szczecina. •
Rozrewolwerowany rewolwer rozrewolwerował się. • Przeleciały trzy
pstre przepiórzyce przez trzy pstre kamienice. • Nie pieprz Pietrze
wieprza pieprzem, bo przepieprzysz, Pietrze, wieprza pieprzem. •
Kiedy pieprz się w wieprza wetrze, wtedy mięso będzie lepsze. • Czy
tata czyta cytaty Tacyta. • Chrząszcz brzmi w trzcinie w
Szczebrzeszynie, że przepiórki pstre trzy podpatrzyły jak raz w
Pszczynie cietrzew wieprza wietrzył. • Wietrzył cietrzew wieprzy
szereg oraz otomanę, która miała trzy z nóg czterech powyłamywane. •
Tracz tarł tarcicę tak, takt w takt, jak takt w takt tarcicę tartak
tarł. • Jola lojalna. • W czasie suszy szosa sucha. Suchą szosą
Sasza szedł. • W czasie suszy Saszę suszy. • Zmistyfikowanie i
odmitologizowanie niezidentyfikowanych obiektów latających. •
Wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjamowanego tłumu. • Król Karol
kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego. Szły pchły koło
wody, pchła pchłę pchła do wody i ta pchła płakała, że ją tamta
pchła popchała. • Siedzi kura na koszyku liczy jaja do szyku: jedno
jajo, drugie jajo trzecie jajo... • Błazen Błażej błąka się po
błoniach. • Wart Pac pałaca, a pałac Paca. • Tchórząc tchórzliwiej
od tchórza. • Ależ alabastrowa Ala alarmuje altem alpejskiego
albatrosa. • Młodość płochość, starość nie radość. • Józek Kluzek
napraw wózek, uprządź cienkie nici na powrózek. |
|
Na
koniec...
Ostatnie ćwiczenie
oddechowo-artykulacyjne nauczy cię planowania zużywania powietrza.
Poniższy tekst należy wymawiać szybko, monotonnie i bardzo wyraźnie.
Najlepiej naucz się go na pamięć. Nie wypowiadaj go od razu w
całości, zacznij od fragmentów. Najważniejsze: powietrze możesz
nabierać tylko w miejscach oznaczonych znakiem “/”. Wydaje ci się to
niemożliwe? Cierpliwości. Na pewno się uda.
Marian Mikuta Bajka o koguciku i
kurce
Był sobie raz kogucik i kurka i poszli
ze sobą na spacer. / Kogucikowi strasznie zechciało się pić, / tak
że wyciągnął nóżki i zemdlał . / Kurka bardzo się tym zmartwiła,
biegnie do morza i mówi: /
- Morze, morze daj wody, komu wody,
kogucikowi wody, bo kogucik leży koło drogi i ani tchnie.
/
- Nie dam ci / aż mi przyniesiesz od
panien wieniec. /
Panny, panny dajcie wieniec, komu
wieniec, morzu wieniec, żeby morze dało wody, komu wody, kogucikowi
wody, bo kogucik leży koło drogi i ani tchnie. /
- Nie dam ci / aż mi przyniesiesz od
wieprza kieł. /
- Wieprzu, wieprzu, daj kieł, komu
kieł, pannom kieł, żeby panny dały wieniec, komu wieniec, morzu
wieniec, żeby morze dało wody, komu wody, kogucikowi wody, bo
kogucik leży koło drogi i ani tchnie. /
- Nie dam ci / aż mi przyniesiesz od
dębu żołądź. /
- Dębie, dębie daj żołądź, komu żołądź,
wieprzowi żołądź, żeby wieprz dał kieł, komu kieł, pannom kieł, żeby
panny dały wieniec, komu wieniec, morzu wieniec, żeby morze dało
wody, komu wody, kogucikowi wody, bo kogucik leży koło drogi i ani
tchnie. /
- Nie dam ci / aż mi przyniesiesz od
lipy łyka. /
- Lipo, lipo daj łyka, komu łyka,
dębowi łyka, żeby dąb dał żołądź, komu żołądź, wieprzowi żołądź,
żeby wieprz dał kieł, komu kieł, pannom kieł, żeby panny dały
wieniec, komu wieniec, morzu wieniec, żeby morze dało wody, komu
wody, kogucikowi wody, bo kogucik leży koło drogi i ani tchnie.
/
- Nie dam ci / aż mi przyniesiesz od
krowy mleka. /
- Krowo, krowo daj mleka, komu mleka,
lipie mleka, żeby lipa dała łyka, komu łyka, dębowi łyka, żeby dąb
dał żołądź, komu żołądź, wieprzowi żołądź, żeby wieprz dał kieł,
komu kieł, pannom kieł, żeby panny dały wieniec, komu wieniec, morzu
wieniec, żeby morze dało wody, komu wody, kogucikowi wody, bo
kogucik leży koło drogi i ani tchnie. /
- Nie dam ci / aż mi przyniesiesz od
pana siana./
- Panie, panie daj siana, komu siana,
krowie siana, żeby krowa dała mleka, komu mleka, lipie mleka, żeby
lipa dała łyka, komu łyka, dębowi łyka, żeby dąb dał żołądź, komu
żołądź, wieprzowi żołądź, żeby wieprz dał kieł, komu kieł, pannom
kieł, żeby panny dały wieniec, komu wieniec, morzu wieniec, żeby
morze dało wody, komu wody, kogucikowi wody, bo kogucik leży koło
drogi i ani tchnie. /
- Nie dam ci / aż mi przyniesiesz od
pani chleba. /
Pani, pani daj chleba, komu chleba,
panu chleba, żeby pan dał siana, komu siana, krowie siana, żeby
krowa dała mleka, komu mleka, lipie mleka, żeby lipa dała łyka, komu
łyka, dębowi łyka, żeby dąb dał żołądź, komu żołądź, wieprzowi
żołądź, żeby wieprz dał kieł, komu kieł, pannom kieł, żeby panny
dały wieniec, komu wieniec, morzu wieniec, żeby morze dało wody,
komu wody, kogucikowi wody, bo kogucik leży koło drogi i ani tchnie.
/
- Nie dam ci, / bo mi się kluczyki
gdzieś zapodziały. /
Kurka zmartwiła się jeszcze bardziej, /
biegnie do ogródka, patrzy jednym okiem: / “ko ko ko ko ko ko ko...
nie ma”. / Patrzy drugim okiem : / “ko ko ko ko ko ko ko... są”. /
Złapała kluczyki w dziobek i dyń dyń dyń dyń dyń... pobiegła prędko
do pani. Pani dała panu chleba, pan dał siana krowie, krowa dała
mleka lipie, lipa dała łyka dębowi, dąb dał żołądź wieprzowi, wieprz
dał kieł pannom, panny dały wieniec morzu, morze dało wody
kogucikowi, kogucik napił się, zapiał: “kukurukuuuu - ooo” / i
poleciał. | |
| Źródło: www.spiewajmy.w.interia.pl |
| |
|